U mnie po świętach znowu ruch. Teraz cięcie drewna. Mam bardzo dużo. Doszły deski z komórki. Część została rozebrana podczas robienia płotu. Niestety dzik zniszczył płot z drugiej strony i trzeba było założyć nowy. To sporo kosztowało, ale jest spokój. Beton. Z tego powodu nie wstawiłam okna do pokoju dziadka. Teraz na nie zbieram. Drzwi wstawione, ale ostatnie poprawki jutro. Nie wiem kiedy dach nad komórką, bo sąsiad po operacji i za dużo na raz nie zrobi. Nie może się obciążać.
Rośliny w domu przesadzone i trochę kupiłam.
Mam teraz bardzo dużo pracy przy audytach. Mam kilkanaście do końca przyszłego tygodnia. Realizuję spokojnie.
Kupiłam kilka książek w tym o życiu po życiu. Kupiłam akwarele białe noce 36 kolorów i trochę podobrazi. Bardzo dużo ostatnio maluję. Maluję nie tylko realizm ale i tworzę abstrakcje, a także obrazy inspirowane sztuką naiwną i surrealizmem. Tu kilka z ostatnich...:)
Z porządkami w mieszkaniu babci i mamy trochę przystopowałam z braku czasu. Teraz praca na dworze jest ważniejsza. Czekam na deszcze i wtedy ogarnę dom. Straszna susza i bardzo jest potrzebny.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam