U mnie zima na całego. Jest chłodno w domu. Na razie trochę narzekam, ale do lata mi nie spieszno. Działam w domu w pracowni. Idzie dobrze. Szukam pracy dodatkowej. To dość pilne, bo ostatnio przestój w pracy ankieterki. Nie ma ankiet. Znowu jestem na diecie. To dieta białkowa. Waga spada.
ślad sarny w śniegu
prowadzi w głąb zarośli
gałązka sosny
mróz na szybie
rysuje kwiaty i liście
noc bez księżyca
samotne wrony
na białym polu w słońcu
szum strumienia
A tu zabawa chatem gpt. Moje zdjęcie autentyczne odchudzone o około 15 kg i zmiana ciuchów. Tak chcę wyglądać :) Za dużo teraz, ale jest szansa. Teraz zdjęcia mi bardzo pomogły. Gdy chcę podjadać, przypominam je sobie i ochota odchodzi.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam