Miałam problemy i już nie mam. Rentę dostałam. Pracy stałej nie mam i nie jest taka pilna. Pracuję jak pracowałam.
Wiosna mnie cieszy. Kupuję i sadzę kwiaty. W donicach mam sałaty, bratki, niezapominajki. Dziś przyszły prymule, niezapominajki biała i różowa oraz kompozycja złozona z wrzośca, stokrotek i prymulki. Czekam na jaskra. Jeszcze ich nie miałam i nie wiem jak jaskier będzie sie u mnie czuł. Róże i migdałek przetrwały. Zniszczył sie sumak i od razu różanecznik pod nim.
W tym roku z warzyw będą tylko 4 pomidory w donicach i 3 papryki.
Mam problem z dzikiem, bo zniszczył ogrodzenie i przychodzi na podwórko ryć. Wszystko przewraca i buszuje mi po miejscu na rabatę bylinową. Nie wiem co zrobić. Na razie kupiłam taki specjalny preparat zapachowy. Ponoć odstrasza dziki.
Znowu jestem na diecie. Tym razem mam też hipnozę. No i zobaczymy...:)
Kocięta oswojone. Są cudowne... Tu Kacperek...Kocham tego maluszka całym sercem...
***
Zimne poranki pachną wilgocią
czasem skute lodem
chłodzą serca
szczypią policzki i dłonie
dni jeszcze ciepłe
choć słońce rzadko
pieści ulice i skwery
często deszcz kroplami
spływa z rzęs
czasem mgła otula świat
spragniony jasności
już za parę dni
późna jesień poda dłonie zimie
i biały puch pokryje dywanem
i miasta i wsie i przedmieścia
już czas
***
opowiem
ci o smutku
łzach mieszających się z deszczem
i o samotnym sercu szlochającym w ciszy
i o milczeniu gdy trwasz obok
tak daleki zimny
czy szorstkość wyklucza miłość
a może uczucie ukryte za parawanem
to nie obojętność nie chłód
a strach
może serce przypomina głaz
a jest miękkie wrażliwe
i też czasem płacze w ukryciu
boleśnie ranione
niezrozumieniem