Codzienność

Codzienność

środa, 20 maja 2026

środa

Pogoda sprawila, ze w ogrodzie nic prawie nie robię. Deszcz był bardzo potrzebny. Kupilam trochę roślin i powoli przychodzą, wsadzam, lepiej sie poprzyjmują. Nic juz teraz kupować nie będę.

Przymierzam sie do remontu w mojej pracowni. Zrobi brat Krzyśka. Trzeba naprawić kawałek podlogi i pomalować. Ja teraz wynoszę rzeczy, a troche ich jest. Kilka dni zejdzie.

Dieta trwa i już mniej 6 kg. Jeszcze 3 i odetchnę trochę. Teraz mam bardzo duzo ćwiczeń, bo godzinę dziennie. Dolozyłam piletes i treningi samoobrony. Z ćwiczeniami sobie radzę nieźle. W talii spadek i juz jest około 93 cm. Jeszcze 5 i będzie nieźle jeśli chodzi o otyłość brzuszną.

Znowu myśle o studiach psychologii od przyszłego roku/jesień/ Pieniadze nie sa problemem, bo mogę dostać dofinansowanie jako osoba niepełnosprawna. Problem to dojazdy na uczelnie dwa razy na semestr do Nowego Sacza. Najgorszy problem to język lektoratu. Niby można wybrać rosyjski, ale nie wiadomo czy grupa sie zbierze. Od tego wszystko zależy, bo ja angielski znam bardzo słabo i tylko w piśmie. Uczyc dalej tego języka sie nie chcę.

A tu Arońciu moje serduszko, przylepka kochana, cięgle obok albo na mnie...




4 komentarze:

  1. Gratuluję spadku wagi. Ciągle podziwiam Twoje zmagania. Dwa miesiące prawie nie pisałam. Ostatnio mało zaglądam na blogi. Pozdrawiam serdecznie ♥️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no problem mam z ta wagą i ciagłe walki i szukanie sposobu na siebie...

      Usuń
  2. Trzymam mocno kciuki za studenckie plany, może jakoś uda się pokonać wszystkie przeszkody!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko już ogarnięte w związku ze studiami poza lektoratem. To nie zależy ode mnie...:)

      Usuń

dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam