Okna u babci wymienione. To juz wszystkie w dużym domu jeśli chodzi o mieszkania. Dwa ostatnie w ganku i warsztacie przysłonie od zewnątrz roletami. Taniej wyjdzie. Chcę to zrobic jesienią. W przyszłym roku okienka od strychu i piwnic może.
Rozunia ma niezłe wyniki jak na jej wiek. Jest lekki stan zapalny i podejrzenie stawów. Jest lekka niedoczynność tarczycy i jest coś z moczem. Można by go zbadac, ale nie dam rady, bo sika na fotel. Spytam weterynarza o karme urinary. Moze to dobra myśl... Teraz niedługo pojadę z Majusią. Ona kończy 10 lat, ale ma problem z dziąsłami. Trzeba by je obejrzeć, bo zastrzyk był ostatni w styczniu. Niby je i nie miauczy, ale wolę skontrolować. No i badania tez sie przydadzą. Reszta kotów mloda i kontrola na ten moment zbędna.
Kurs behawiorysty skończyłam i egzamin zdałam. Teraz jestem w trakcie robienia kursu zoopsychologa. Problemem są praktyki, bo nigdzie mnie nie chcą przyjąć. Ja nie jestem mobilna i muszę praktyke załatwić blisko. Wolałabym w gabinecie weterynaryjnym, bo schroniska sie obawiam. Za dużo cierpiacych zwierząt.
Ostatnio w ogrodzie posadziłam krwawnik i miniaturowe sloneczniki. Teraz nic nie robię, bo goraco. Niedlugo trzeba będzie pomyśleć o przesadzeniu truskawek i poziomek. Rosną w donicach. Trzeba tez kupić dodatkowe donice i posadzic ich jeszcze trochę. Miejsce mam. Mam do wyciecia sumaki, orzech wloski i jest tez do przycięcia forsycja. Trzeba plewić przed babci oknem. Chciałabym to wszystko zrobić przez sierpień, bo od września chcę ciąć drewno.
Brakuje mi wsi i klimatu żniw. Wiem kiedy, bo co roku u mnie na rabatach rośnie trochę pszenicy. Zbieram peczek i wieszam w domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam