Mabon był i już jesień. U mnie prace idą jak trzeba. Wycięłam część gałęzi. Reszta została dla S, bo grube jak ręka. Ja pilarką w powietrzu nie pracuję. Teraz to wszystko jest do pocięcia i to moje zadanie. Mam jeszcze plewienie, przycinanie winogronów, sadzenie roślin kwitnących wiosną. Kupiłam szafirki, narcyzy i krokusy. Pójdą do donic. Będzie zakup róż i sadzenie migdałka. Jest do przesadzenia brzoza i młodziutki klon. Mam nadzieję, że je uratuję.
W domu zrobione już prawie wszystko z tego co pilne. Najważniejsze było mycie wszystkich okien, pranie kap, koców, firan, zasłon. Zrobiłam porządek w lekach, spiżarniach. Została szafa, szafka na buty. Porządki typu to co zbędne u babci zrobione. Zostały z 2 worki u mamy plus książki i biurko.
Czekam na remont, S i koszenie. Później będzie jeszcze chyba wycinka świerków.
Sporo tej roboty, oby pogoda dopisała.
OdpowiedzUsuńPracowita jesteś, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńzawsze mi się wydawało że jestem leniwa fizycznie...:)
UsuńAle jesienne porządki, super :)
OdpowiedzUsuńU mnie też w zeszłym tygodniu wszystko w mieszkaniu posprzątane. Łącznie z myciem okien.
Cudne metamorfozy szykują się w Twoim ogrodzie. Oby wszystko poszło zgodnie z planem!
Pozdrawiam cieplutko.
no trzeba. Ja w lecie umieram, bo nie znoszę upały. Pracuję wiosną i jesienią. Hurtem:)
UsuńJa w piątek też myłam okna. Jakoś dobrze mi szło , bo umyłam wszystkie. Wszystkie słoiki już zrobiłam i teraz ogarniam ogród przed zimą . U Ciebie też praca wre. Pozdrawiam serdecznie 🍄🍄🍄🍁🍁🍁🍂🍂🍂
OdpowiedzUsuńwszystkiego dobrego
UsuńU nas będzie jako takie sprzątanie, bo niedługo goście przyjeżdżają. Na generalne porządki jestem niestety za leniwa :) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńoj tam...:)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPrzypomniałaś mi, żebym kupił cebulki kwiatów na przyszłą wiosnę. Sporo mi pozanikało, najwyższy czas wyrównać te straty!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :)
no tak teraz termin:)
UsuńPracowita z Ciebie kobieta:)))Pozdrawiam serdecznie:)))
OdpowiedzUsuń