Codzienność

Codzienność

środa, 6 listopada 2024

środa

 Kilka dni ciężkich za mną. Źle się czułam, ale już jest dobrze. Na cmentarzu ledwie wytrzymałam. Byłam z sąsiadem. Krzysiek był w Rykach z bratem. Całą ich drogę się denerwowałam. Przez kilka dni byłam bardzo zdenerwowana. Bałam się o zdorwie i pieniądze. Teraz jest już lepiej.

Z remontu w pokoju Adriana już nic nie będzie za późno, bo temperatura nieodpowiednia. Tak się cieszyłam na nową bibliotekę i pokoj do jogi. Teraz czekam na wiosnę. Wtedy da się malować i tynkować.

Teraz za to sprzątam w domu. Wynoszę worki.

Złapałam prawie 20 myszy w domu i wyniosłam na pustą działkę z ruiną domu kilka domów dalej. Szkoda mi ich, bo miały jedzenie i ciepło. Teraz ich los jest niepewny. Mam niby koty, ale one są do towarzystwa. Próbują oczywiście łapać, ale założyłam haczyk na drzwi do kuchni, a tam bytują myszy.

2 komentarze:

  1. Remonty najlepsze są wiosną lub latem, im cieplej tym szybciej praca schodzi. Dużo zdrówka życzę.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie wiem. Poczytałam o tym. Teraz książki mam w kartonach w mieszkaniach babci. Z czytaniem problem. Ostatnio czytam książki z psychologii...:)

      Usuń

dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam