Codzienność

Codzienność

niedziela, 7 czerwca 2026

niedziela

 U mnie remont w pracowni prawie skończony. Już pomalowane i teraz wylewka ma schnąć miesiac zanim pomaluję podłogę, bo z gumolitu zrezygnowalam. Kupiłam juz porzadną, odporną farbę. Nie chcę robic remontu za trzy lata od nowa, a gumolit teraz bardzo szybko sie targa. Jutro już wniesiemy kanapę, bo potrzebuję ćwiczyć tam gdzie wcześniej. W sypialni mi ciasno. Kupilam regał i juz idzie. Idą też dwie paczki z Temu. Uważam, że rzeczy typu karty metaforyczne, pedzelki, farby akrylowe, pisaki sa świetne. Cena nieporównywalna. Nie zamówię za to juz kosmetyków. Teraz idzie krem do twarzy, ale żaluję, ze kupiłam. Ponoć sa testowane na zwierzetach, a to dla mnie duzy minus.

Mam zamiar sprzedać kawałek dzialki, bo nie wyrabiam sie z dbaniem o nią. Wszędzie perz, chaszcze. Chcę zachować tylko tyle ile dam radę zagospodarować i później o to dbać. Chcę by wszystko bylo zadbane. Kiedyś był duzy ogród i sad, ale do dbania bylo kilka osób. Teraz zostałam praktycznie sama, bo Krzysiek nie bardzo chce cos robić. Nie chcę się z nim klocić. Nie ma tez we mnie gotowości na pracę w sezonie po kilka godzin dziennie, bo mam inne zainteresowania i obowiazki. Ogrod i natura mnie cieszą i trochę mam i kwiatow i warzyw. Będę mieć, ale jesteśmy coraz starsi i wiecej nie damy rady ogarnąć.

Szykuję sobie pokoj u babci, bo Krzysiek idzie na emeryturę i jest ryzyko, że mnie zameczy hałasem. Ja niby zakladam słuchawki, ale niektóre moje aktywności wymagają calkowitej ciszy i odosobnienia. Pościel już u babci zmieniłam, wytarlam kurze, nie ma juz pajeczyn, podłoga umyta. Teraz juz tylko zadbanie o ozdoby i przytulność. Fajnie mi sie tam medytuje.

Jutro mam do przejrzenia neseser taty z dokumentami i to koniec porzadkow generalnych w duzym domu. Juz nic zbędnego nie ma. Zostala kuchnia mamy. Za miesiąc gdy pomaluję podlogę w pracowni, wszystko tam wniosę i zrobię porządki w całym domu, duzym domu. Nawet kurze powycieram u babci i podlogi zrobię. Odetchnę. W tym roku do jesieni, listopada chcę tez wstawić okno do babci/ostatnie/ i rolety do ganku i koniec na ten moment.

Tu ostatni obrazek. Chciałam wypróbować nowe chińskie pedzelki do akwareli. Obrazek jest taki sobie, a pędzelki świetne...:)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam