U mnie prace stanęły, bo upały, ale duzo już w dużym domu pracy nie ma. Z plewieniem też nie. Kupiłam troche kwiatów i już są w ziemi. Na razie z nowymi roślinami przerwa. Kupię trochę moze we wrześniu dopiero. Porządki po ustąpieniu upału.
Sprzedaż działki w toku. Zamówiłam ostatnie okna w duzym domu i pracę na cmentarzu-żwirek wokól wszystkich grobów. Na ten moment chcę kupił rolety aluminiowe zewnetrzne do pokoju dziennego i sypialni. Mam dośc upału, a one ponoć obnizają temperaturę o minimum 5 stopni. To mi wystarczy. Pomyślę też o roletach tego typu jeśli się da na dwa okna od strony podwórza. Nie muszą byc antywłamaniowe przecież. Sąsiad wraca za kilka dni z rehabilitacji i pogadamy o dachu nad komórką. To by były wszystkie prace na ten rok.
Krzysiek ma jeszcze tylko 7 dni pracy i juz emerytura. Coś więcej się w domu i koło domu zrobi, bo będzie miał czas i energię.
U mnie trochę zbiorów. Kończą sie sałaty i poziomki białe i truskawki. Czekam na pomidory, papryki i bakłażan, bo kwiatek był.
A na koniec kilka zdjęć z mojego podwórka. Skromnie u mnie jest i tak jak bywało na dawnych wsiach. To pozostanie, bo lubie ten klimat.
***




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam