Codzienność

Codzienność

piątek, 3 lipca 2026

piatek

 Wczoraj był zrobiony żwirek na cmentarzu. Sporo to kosztowało, ale nie miałam juz siły plewić chaszczy koło 6 grobów. Jestem z tym sama. Nie mam nikogo kto by o te groby dbał. Nie szukam luksusu, ale ma byc zadbane. Za kilka dni pojedziemy wyrzucić co zbedne i wyplewić na grobie pradziadków, bo chwasty wyrastają ze środka. Planuję malowanie siatki za jakiś czas. We wtorek mam porozmawiać w sprawie dachu. Okna juz zadatkowane, a za kilka dni ma przyjechać pan do obmiaru rolety zewnętrznej do sypialni. Chcę tam mieć chłodniej. W pokoju dziennym planuję roletę dzień i noc.

Dziś miałam kurs hipnozy duchowej. Jest świetny. Zajęcia jeszcze przez dwa dni. To niesamowicie wycisza i wiekszość technik można robić na zasadzie pomocy sobie. Od tego chcę zacząć. Chodzi mi o odchudzanie i ewentualnie finanse. Kolejny będzie Krzysiek i slodycze o ile sie uda. Nie wiem czy jest podatny, czy sie zgodzi. Na razie poznałam kilka sposobów na wprowadzenie w trans. Ja miałam podstawy hipnozy w szkole naturoterapii, ale nie bardzo sie w tym widziałam. Myslałam, ze nie dam sobie rady, bo stres, bo nie mam dobrego glosu. 

Pogoda fajna i taka ma być jeszcze kilka dni. Liczę, ze po kursie coś zacznę w domu robić.

6


***

chodź podaj mi dłoń

pójdziemy na łąkę

czerwcowa kusi barwnymi kwiatami

czas powitać koniczyny i maki

może jaskry uśmiechną się do krwawników

trawy kołyszą się z cichym szelestem

powietrze pachnie słońcem i nagrzaną ziemią

czujesz ten zapach

może poszukamy ziół

to czas melisy szałwii i pokrzywy

będziemy podziwiać motyle

pewnie spotkamy trzmiele i pszczoły

a może usłyszymy ptaki

chodź...

1 komentarz:

dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam