Codzienność

Codzienność

sobota, 25 stycznia 2014

Zimno, muzyka, Reiki i dusza...

Zimno. Okropnie zimno. Rano mam w sypialni 10 stopni, a w pokoju dziennym około 15. Nie mogę nagrzać domu, choć palę w obu piecach i to solidnie. Wczoraj w nocy zmarzłam, bo spałam bez piżamy i pod samą kołdrą. Dzisiejsza noc pod kołdrą i pierzyną już była lepsza. Marznę ja, marzną koty i marznie Pikuś. Krzyśkowi oczywiście ciepło i narzeka, że za dużo węgla spalam. Ja przesiaduję całe przedpołudnia zawinięta w kołdrę w pokoju dziennym pod piecem. Koty leżą pod piecem albo na kaloryferach, a pies ze mną pod kołdrą. Dopiero po południu robi się cieplej. Wtedy też dopiero zabieram się za pracę. Obiady gotuję na 18, a o sprzątaniu zapomniałam. O malowaniu w pracowni nie ma mowy, bo tam jest tylko elektryczny grzejnik i to mały. Zwierzęta zjadają tony jedzenia i ciągle im mało. Ptaki przychodzą do stołówki całymi stadami i pochłaniają olbrzymie ilości pszenicy. A co z bezdomnymi kotami i psami, o które nikt się nie troszczy? Nawet myśleć nie chcę , bo ogarnia mnie rozpacz. Czekałam na zimę, a teraz mam jej dość ledwie po kilku dniach. Nawet na spacerze nie byłam, bo podziwianie śniegu, ani mi w głowie. Tak to jest, gdy człowiek odchudza się w zimie. Organizm pozbawiony tłustszego jedzenia wychładza się i nie ma jak bronić się przed zimnem. Trudno jakoś to przetrzymam. No ale koniec marudzenia na dziś...
Ostatnio sporo czasu spędzam na słuchaniu muzyki, a wczoraj przypomniałam sobie balet Jezioro łabędzie... 



Dziś słuchałam między innymi...



Zmykam na medytację, a później może trochę poczytam. Skończę też piec bułki z pieczarkami, które mają być na kolację i zjem jedną mimo diety. Wieczorem mam zabiegi Reiki dla dwóch kocurków z Niemiec, które borykają się z ciężką infekcją odporną na większość antybiotyków. Jest już znacznie lepiej, ale zaraziły się następne...W nocy czeka mnie też zabieg Reiki dla mnie, bo ostatnio zajęłam się swoją duszą...









15 komentarzy:

  1. Wytłumacz mi łopatologicznie ostanie zdanie. Nie odchudzaj się teraz. To jedzenie Ci szkodzi. Co z tego, że nie zjesz kalorii, skoro ich nigdzie nie spalasz. Zresztą nie znam się. Mojemu mężowi też zawsze gorąco. A wiesz dlaczego kobietom jest zawsze zimno? Bo mają rozdarte " futerka". Wiesz gdzie.
    Miłej nocy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio robię sobie Reiki z intencją uzdrowienia i dopieszczenia duszy, bo między innymi wszystkie złe emocje i nastroje źle wpływają na duszę. Czasem aż tak źle, że dusza umyka z ciała a człowiek cierpi...

      Usuń
  2. Dobre z tym rozdartym futerkiem :)) Sprzedaję dalej ;)
    Mojemu też najczęściej ciepło, skarpety w domu ściąga, stopy ciepłe, a ja zimne, mimo "ubioru".
    Byle do wiosny, to tylko dwa miesiące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby, oby i ja to w tym roku mówię. No chyba, że się starzeję i już zawsze będę marzła...

      Usuń
  3. Zima ma swój urok ale dokuczyć tez bardzo potrafi .Mnie też jest wiecznie zimno.Trzymaj się ciepło jeszcze trochę i będzie cieplej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Agatko... u mnie też zwierzaki jedzą na potęgę i też ciągle im mało...
    też grzejemy ile się da i... już się boję, że opału zabraknie...
    musimy jakoś tę zimę przetrwać !
    trzymaj się cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie za kilka dni już ma być odwilż...

      Usuń
  5. U nas bardzo mrożno,ale na szczescie w domu dajemy radę nagrzać i można sobie posiedziec w ciepełku.Zazdroszczę,ci wytrwałości w diecie,bo ja nie mam tyle silnej woli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wytrwałość wytrwałością a mnie i tak coś ciężko idzie...

      Usuń
  6. Greetings! Very useful advice in this particular post!
    It's the little changes which will make
    the biggest changes. Many thanks for sharing!

    Also visit my homepage :: i want a baby

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie przestaję narzekać, że w moim pokoju grzejnik nie ma regulacji i zawsze jest gorąco. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jezioro Łabędzie uwielbiam,udało mi się parę lat temu widzieć na żywo w wykonaniu Moscow City Balet,życzę umiarkowanego ciepełka ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Autor tego artykulu musi byc specjalista w tym
    temacie. Szacunek i podziekowania za zawarta wiedze.


    Zerknij na moją stronę : Hańcza zaprasza

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam