Wszystko u mnie idzie dobrze. Mam dodatkowe prace i pracuję. W domu tnę drewno, ale opał przez srogą zimę się kończy. Trzeba będzie kupić i węgiel i drewno. Na razie wysłałam sms w sprawie palet i cisza. Praca dodatkowa mi sie podoba. Trzeba myśleć i nie jest nudna jak do tej pory. Wysłałam jeszcze kilka aplikacji i coś może przyjdzie.
Pieniądze na ostatnie duże okno do dużego domu już prawie mam, ale chyba przeznaczę je na zakup klimatyzatora z funkcja grzania do sypialni. To koszt 3500. Nie mam zamiaru znowu umierać w nocy z gorąca w lecie. Okno poczeka. Pokój jest nieużywany i od podwórka. Mnie stare okno w niczym nie przeszkadza, a z ulicy i tak go nie widać. Mój komfort ważniejszy niż ewentualne zdanie sąsiadów na temat mojego domu.
Zapisałam się na kolejny plener. Pierwsze spotkanie jutro. Dziś mam zamiar malować czaplę z poprzedniego pleneru, bo jeszcze nie skończyłam. Tu rybka...:)
Ostatnio mam trochę problemów z Krzyśkiem, bo jest obrażony o łyżwiarstwo figurowe, które namiętnie oglądam. Wychodzi do drugiego pokoju i dąsa się. Niby mamy drugi telewizor, ale to tylko telewizja naziemna. Mało kanałow.
Myślę już o nowych roślinach do ogrodu. Zastanawiam się nad oczarem i wierzbą. Wierzby miałam dwie i obie uschły, ale rosły od południa. Obie rośliny nie lubią suszy, ale mogłabym je posadzić w pólcieniu. Trzeba już planować ogród. Jutro może przejrzę pelargonie. Trzeba by je przyciąć i dać w cieplejsze miejsce.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam