Codzienność

Codzienność

piątek, 18 lutego 2022

piątek

Kupiłam sobie dwa pierścionki srebrne z naturalnymi kamieniami. Jeden z ametystem i drugi z szafirem. Mnie zależy na naturalnych kamieniach, ale nie wszystkich. Wybieram te które maja cenne dla mnie właściwości. Wierzę w litoterapię. Teraz chcę jeszcze kupić pierścionek z szmaragdem, bo to kamień miłości, a tej mi ostatnio brakuje. Myślę też o rubinie. Krzysiek mi ma kupić pierścionek z brylanetem tyle, ze złoty. Ja za bardzo złota nie lubię, bo to metal o męskich wibracjach. Mam dwa pierscionki i obrączkę i nie noszę. Ten nowy będę nosić. Kocham srebro, bo to metal księżycowy. Wpływa na emocje, wrażliwość.


Jakiś czas temu skończyłam kurs psychodietetyki. Mnie pomógł, bo zrozumiałam swoje stany emocjonalne i ich wpływ na to co i ile jem. To był kurs bardzo okrojony. Myślę o bardziej rozbudowanym kiedyś. Są też studia podyplomowe. Nie wiem czy uda mi sie skończyć studia. Moze. Na pewno natomiast nie skończę studiów podyplomowych - psychologia starości. Kiedyś lubilam towarzystwo starszych osób. Mama mnie zniechęciła. Moze to i dobrze, bo nie chciałabym pracować z osobami z demencją czy alheizerem. Brak by mi było cierpliwości. Ja wychodzę z załozenia, że pomagać mozna tym, którzy o pomoc proszą i wspólpracują. Starsi ludzie mają rózne podejście. Nie zawsze kojarzą. Są krnąbrni, uparci, roszczeniowi. Bywaja agresywni i wulgarni. To nie dla mnie.

W tym roku może mi sie przytrafić zauroczenie z podtekstem seksualnym. To moze być coś na stałe typu małżeństwa nawet. Zadziałają na mnie aż trzy potężne planety- neptun, uran i jowisz. On potrafią zmienić życie. Tyle tylko, ze ja mam życie poukladane i zmian nie chcę. To moze być uczucie szczęśliwe. Jestem żoną Krzyśka i pozostanę nią. Planety zadziaają też na Krzyśka. Moze więc stanie sie bardziej wylewny i uszczęśliwi mnie...?

Wróciłam do koncertow...:)



wtorek, 15 lutego 2022

wtorek

Nie ma już Filusia. Odszedł spokojnie koło pieca w ubiegłą sobotę w nocy. To juz tydzień. Rano gdy w niedzielę wstałam juz nie zył. Czułam, ze tak będzie i pozegnałam sie z nim wcześniej. Gdy wstałam osłyszałam jego głos. To on sie pozegnał. Dwa dni temu dowiedziałam się, że jednak można robic operacje kotu na guza w nosie. Czemu tego mi nikt nie powiedział pojęcia nie mam. Ratowałabym go. Filuś był kochany. Pamiętam go jako maluszka. Gdy przyniosłam go do domu z pod smietnika strasznie płakal. Wychowany byl na smoczku. Był mądry, spokojny i łagodny. Brakuje mi go. Na zawsze pozostanie u mnie w sercu. Popłakałam się ale nie pokazałam Krzyśkowi. On też miał drżący głos. Za to zywię do niego ciepłe uczucia.





*** pamięci Filusia


trzeci dzień

nie ma cię już cię nie ma

wciąż szukam wzrokiem twoich oczu

 zaszły mgłą

futerko zmierzwione już nie daje ciepła

za tęczowym mostem

czas nie płynie

nie ma chłodu bólu 

strach nie kaleczy

jest tylko światło

i miłość


Ostatnio kupiłam dwa płaszcze wełniane. Będę znowu chodzić w płaszczach o ile trochę schudnę, bo są dość obcisłe. Kupiłam też jeszcze dwa swetry na teraz i jeden  w rozmierze 46 jako motywację do odchudzania.


Dieta mi idzie. Schudłam 6 kg i jeszcze nie koniec. Spróbuję zrzucic w tym roku jeszcze 10. Na raty oczywiście. Teraz jestem na diecie plaż południowych, a myślę po świetach o diecie dr Dabrowskiej o WO. Kiedyś gdy na niej byłam miesiąc schudłam 6 kg bez głodu.


Jeden kot mi odszedł to teraz mogę wiecej wpłacać na potrzebujące zwierzeta. Wpłacam na Centaurus na konie, kucyki i osiołki. Wplacam też na koty i psy. Nie duzo 100-150 zł miesiecznie. Ktoś musi im pomagać. One czują, kochają, przywiązują i cierpią. Zasługuja na miłość i pomoc.

piątek, 4 lutego 2022

piątek...

Ostatnio w związku z pożegnaniem w moim życiu, zastanawiałam się czego ja szukam w ludziach. Doszłam do wniosku, ze szukam serca, wrażliwości po prostu dobra. Imponują mi osiągniecia, talenty, rozwój, ale to serce jest najważniejsze. Ludzie dobrzy sa najwartosciowsi. W mojej mamie choć jest twarda dla ludzi jest serce dla zwierzat. Moze czuć sie źle, a ptaki jedzenie dostają. Mój syn impulsywny i agresywny po używkach też raczej zwierzęta lubi. Krzysiek swoje serce ukrywa głęboko, ale potrafi miękko do zwierzat mówić. U Sebastiana przez 6 lat serca nie dostrzegłam. Nie mial go ani dla mnie ani dla zwierząt. Co więcej szczycił sie swoja twardością więc na zmianę nie ma szans.

Nadal jestem na diecie. Idzie opornie i mnie to drażni. Teraz staram sie jeść gdy czuję glód w żoładku, a nie w głowie. To trudne dla mnie. Zwykle jadałam gdy przychodzia na to pora. Dieta na pewno do końca lutego. Dalej zobaczę. Po świętach myślę o diecie WO Dąbrowskiej. Gdy na niej byam kiedyś to przez miesiąc spadło 6 kg. Tez tak chcę w tym roku. Teoretycznie mam szansę na 73 kg, ale czy sie uda...

Filuś nadal nie je, bo ma lekki katar. Byl robiony wymaz i sa trzy bakterie w tym coli. Trzeba by zrobić badania na nerki. Nowe leki dostanie od poniedziałku. Przytył 10 dkg. Nadal karmię, ale teraz 4 razy dziennie. Kupiam taki specjalny drink dla nerkowców i tym go poję. Do tego dochodzi parowka dziennie plus chrupki renal. Jest coraz słabszy...



Okolo dwa tygodnie temu mieliśmy chyba  covid- omnikrona. Badań nie robiliśmy, ale objawy były zgodne w tym bol głowy i dreszcze, bole męśni, kręgoslupa. Mnie przeszło szybko, ale mama nadal slaba, a Krzysiek jeszcze kaszle czasem. Gdy byam chora w listopadzie to ja dużej kaslałam.

czwartek, 27 stycznia 2022

sobota

 Krzysiek ma urlop i odpoczywa. Ja też, bo śpię do oporu. Poza tym troche sprzatam w domu. Chcę ogarnąć szafę. Krzyśka polki juz zrobione. Wyrzucilam kilka reklamówek zbędnych rzeczy. Teraz coś mu kupię, bo chcę o niego zadbać. Ma wyglądać lepiej. Na razie był u fryzjera. Fajnie wyglada. Ja tez byłam i bardzo jestem z fryzury zadowolona.



W domu miałam okropnie zimno, bo Krzysiek nie chciał palić w piecokuchni. Chodziło o pieniadze i robotę. Nie chce węgla nosić. Chce spalać wiadro dziennie. To, ze w domu jest 12 stopni w sypialni i 9 w kuchni nieważne. Na opał nas stać, ale jego ciesza oszczędności. Musiałam zrobic awanturę i dziś rozpalił. Jest 17 stopni w sypialni i kuchni i 23 w pokoju dziennym. Rano znowu będzie zimno. Zastanawiam sie czemu tak wywiewa i chyba przez dwa pustostany. Nie ogrzewane jest mieszkanie mojego syna i mieszkanie babci. No i moja pracownia. Trzeba połozyć ocieplenie. Chyba juz w lutym położę w pracowni. Do tego ocieplę drzwi. W marcu chcę zrobic ocieplenie od strony mieszkania syna. Zostanie ściana zewnętrzna w sypialni. Chyba nie w tym roku, bo graniczy z droga sasiadow i moze byc problem z ociepleniem. Do mieszkań babci tez mama nie wpuści.

W przyszłym roku trzeba pomyśleć. Piecokuchnia do wyrzucenia, bo ekoprojekt.

Kupiłam trochę ubrań na elegancka okazję. Jeszcze została do kupna torebka.


W tym miesiacu muszę jeszcze wymienić gumolit w ganku, bo Pikuś pogryzł.

niedziela, 16 stycznia 2022

sobota

Szykuje mi sie wiosna okazja i muszę się przygotować. Chodzi o ubrania. Muszą być bardziej eleganckie, bo okazaja oficjalna. Na razie kupiłam buty. To czułenka na 6 cm obcasie tym razem ze skory. Do tego będzie torebka tez ze skory. W zasadzie ja unikam rzeczy ze skory ze wzglęu na dobro zwierząt, ale nie mogę iść w rzeczach ze skory ekologicznej, bo nie wypada. No i czasem jednak jem mięso i mam świadomość, że skora to produkt uboczny. Wybrałam takie ubrania i chyba je kupię. Bluzki wybiorę dwie. Wszystko jest z naturalnych tkanin z domieszkami. Preferuję naturalne tkaniny.






 Krzysiek ma dwa tygodnie urlopu. W tym czasie chcę odpocząć, ale i zrobić trochę porządku. Na pierwszy ogień poszły ciuchy Krzyśka. Wyrzucilam dwie reklamówki tego co zbędne. On ma masę ubrań zniszczonych, zmechaconych, zuzytych. Niektóre maja ponad 20 lat. Ma tez fajne i pojęcia nie mam czemu ich nie uzywa. Chcę mu teraz kupić trochę nowych. Muszę zwrócić uwagę na to co nosi, bo zupelnie o siebie nie dba. Jego wygląd świadczy o mnie.

Ostatnio zdałam sobie sprawę, ze mam zlote życie. Mimo problemów. Dwa dni temu miałam styczność z kobietą, ktora waży 130 kg. Ma mieć operowany kręgoslup i kolana, ale musi schudnąć. Ma cukrzycę, niedoczynność tarczycy, nadciśnienie. Albo druga 145 kg, bez pracy i renty z schizofrenią i źle usposobionym mężem. Co tam moje 86 kg i utarczki z Krzyśkiem i mamą.

Z Krzyśkiem ostatnio spokój. Wyciszył się i nie jest tak agresywny. Nie krzyczy tak często. Jest dobrze. Jest dla mnie milszy.

Trochę się zmieniło ostatnio w moim życiu. Teraz w remontach pomoze brat Krzyśka. Pierwsze maja być wymienione dwie baterie. Jedna w kuchni, bo kapie i druga w łazience nad wanną. Znajomy sąsiad ma wymienić gumolit, bo stary pogryzł Pikuś. To wszystko na styczeń.

poniedziałek, 10 stycznia 2022

poniedziałek

Ostatnio dlużej pracuję na portalu z wróżbami. Potrzebuję pieniadze na dietę Cambridge i na kurs. Moja praca mi bardzo odpowiada i przypuszczam, że nawet gdybym skończyła studia, nie zrezygnuję z niej. Co do studiow to nadal nie wiem czy iść czy zrezygnować. Koszt jest spory i nie wiem czy to sie zwróci. Nauka mnie jednak napędza, bo lubię sie uczyć tego co mnie interesuje. Psychologia mi odpowiada. Problem mam z angielskim, bo uczę się od podstaw i idzie mi średnio. Gdybym była młodsza to pewnie bym skończyła dwa kierunki, bo interesuje mnie też filologia rosyjska- tłumacz i dziennikarstwo online. U mnie w grę wchodzi tylko praca w domu.

Nowy rok i nowe cele:

- praca nad wizerunkiem

- praca na sobą

- angielski do B1

- rosyjski B1

- kurs empatii

- kurs terapii poznawczo- behawioralnej

- kurs terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach

- remonty/dach nad komórką, rynna, ganek, daszek na drzwiami, malowanie pokoju dziennego/

- przeczytać 30 książek

- matematyka do 30% zdawalność na maturze

- schudnąć do nadwagi

- kurs parapsychologii

- centralne ogrzewanie/nowe/

- nowa oferta/niekonwencjonalna terapia alkoholizmu/

Filuś ma nowego lekarza. Jestem bardzo zadowolona, bo taniej i więcej leków możliwych do brania w domu. Mam tez kroplowki i sprobuję zalatwić pielęgniarkę do dawania zastrzyków w kark. Nerki to poczatek. Gorzej z katarem, bo wraca i on wtedy nie chce jeść. Trzeba karmić. Jest bardzo chudy, wyniszczony i to mnie strasznie martwi. Badania  na poczatku lutego i oby dozył.

Wykupiłam kurs matematyka do matury. Uczę się, ale lekko nie jest. Kiedyś byłam umysł ścisły i chodziłam nawet do liceum do klasy matematyczno-fizycznej. To był najlepszy ogólniak w mieście. Teraz niby łatwo wszystko łapię, ale sama zadań nieznanych nie potrafię rozwiązywać. No nie wszystkie rozwiązuję. Robię też głupie, dziecinne błedy i zapominam.

Kupiłam kolejny sweter i spodnie. Potrzebuję jeszcze na buty i to koniec na ten czas.

Na koniec prawie ukończona sień. Chcę jeszcze dodać dadatki typu kapelusz somkowy, wachlarz czy misa z kamienami. Tak ma być piękno z brzydotą, kontrasty...





środa, 5 stycznia 2022

środa

 Święta i Sylwester minęly względnie spokojnie. Odpoczęłam. Sebastian był i sporo zrobił. Niestety nie mogę znieść juz dluzej tego jak mnie traktuje. Nie szanuje mnie i poniża, stresuje moje zwierzęta, bo je celowo straszy. Chce wychowywać Krzyśka i mnie. Pije z miejscowymi alkoholikami i oni są dla niego autorytetami. Ich zwyczaje przynosi do domu. Zakolegował się z człowiekiem, ktory nigdzie nie pracuje, fatalnie traktuje kobiety, pije i żyje bez światła. Mam tego dość. My nigdy sie nie dogadamy, bo mamy inne cele życiowe, potrzeby i poglady. Dotarlo też do mnie, że jest zimny i bez serca. To zabiło we mnie wszelkie ciepłe uczucia do niego. Niech sobie radzi sam i z pomocą kolegów, ktorzy są dla niego tak ważni. Zablokowałam go w telefonie. Krzysiek też nie chce by przyjeżdżał. Ja też sobie sama muszę poradzić. Teraz trzeba wymienić dwie baterie w kuchni i w lazience. Trzeba zmienić gumolit u mnie w ganku. Juz jestem umówiona ze znajomym. Moze zrobi w polowie miesiąca.

Ostatnio przytyłam kilka kilogramów i teraz zrzucam. Musi spaść koniecznie 8, bo chcę by nadwaga wróciła. Poźniej zobaczę, ale chcę kiedyś ważyć w normie. Na razie jem mało węglowodanów, ale myślę o diecie Cambrigde. Moze lączac to wszystko do świąt będzie mniej niż 80 kg.

Kupiłam trochę ciuchów. Znowu mnie do nich ciągnie. Kupiłam jeszcze dwie pary leginsow, ale zdjęc nie mam. Jedne są w kratkę i drugie moro.






Chcę kupić jeszcze kilka rzeczy...




Od nauki trochę odpoczęłam. Teraz zabrałam sie za nia z nową energią. Problem mam z matematyką, bo rozwiązując testy maturalne mam tylko okolo 7 punktów, a żeby zdać maturę na minimum trzeba mieć 14. Nie wszystko jednak przerobiłam. Będę się uczyć dalej. W ubiegłym roku maturę z rosyjskiego bym zdała.

W przyszłym tygodniu chcę iść do fryzjera. Wybrałam tego typu fryzurę i kolor...:)