Mój własny świat... życie codzienne, twórczość, ciepłe, swojskie klimaty, nieco romantyzmu, szczypta magii i całkiem sporo pozytywnych emocji...
Codzienność

poniedziałek, 15 stycznia 2018
Zimno w domu
Wczoraj Krzysiek rozpalił w piecu bardzo późno, bo ja spałam do 16, a on twierdzi, ze mu ciepło. Rozpalił drewnem bez węgla i gdy wstałam było okropnie zimno. Nie wiem czemu ale temperatura wyżej niż 18 stopni nie chciała podskoczyć. W piecu aż buzowało. Dopiero gdy dołożył węgla temperatura wzrosła. U mnie chyba samym drewnem o tej porze roku palić się nie da. Jak inni palą tylko drewnem nie wiem. Teraz się boje co będzie gdy wprowadzą zakaz palenia węglem. Na gaz mnie nie będzie stać i pozostanie tylko drewno. Będę chyba marzła albo trzeba będzie zrobić remont i postawić w pokoju dziennym ścianę, żeby oddzielić aneks biblioteczny. Pokój będzie mniejszy to i łatwiej go będzie ogrzać przecież. Remont pokoju dziennego planuje dopiero za dwa lata. Myślę by wtedy od razu piec kaflowy, a konkretnie z cegły ze ścianówką postawić. Ścianówka nie będzie duża, bo niecałe 2 m2 tylko. Będzie grzać sypialnię. Myślałam o kominku z kasetą ale mnie te nowoczesne mechanizmy przerażają, bo są nietrwałe i ciągle trzeba coś przy nich robić. Piec jest solidny. Raz postawiony wytrzymuje lata i o to chodzi.:) Remont w domu to armagedon.
Dziś po południu musze pilnie do miasta jechać. Będę się spieszyć, bo ciemno i wszystkiego chyba nie załatwię. To wszystko to nici do haftu. Kusi mnie wziąć się za to. Na razie pracuje pilnie i zarabiam zawzięcie na szafki do kuchni W weekend udało mi się na jedną dolną zarobić ale miałam tez zlecenia na horoskop i wróżby na pół roku.:) Dziś wieczorem pracy ciąg dalszy. Będę też malować... Następny pomysł to będą chyba znowu anioły na desce....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Taki piec w sumie robi za kominek i jest ciepło :-)
OdpowiedzUsuńno ja też tak myślę...:)
UsuńJa pale drewnem w centralnym od godz.8 do 20 i jest w domu ok.24 st.
OdpowiedzUsuńno u mnie nie chce być ciepło
UsuńTeż palę drewnem; drewno nie daje ciepła wtedy kiedy jest ' mokre ' czyli bez leżakowania
OdpowiedzUsuńi tu pies chyba pogrzebany, że moje mokre...
UsuńMam drewno leżakowania 2 lata
OdpowiedzUsuńmoje kupione to nie wiem ile
UsuńJoanna ma rację drewno musi być suchutkie, też palimy wyłącznie drewnem. Trzeba też powiedzieć , że różne odmiany mają różną wartość energetyczną:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńmam buczynę
UsuńMam stary dom na wsi opalany drewnem i faktycznie ciepło szybko ucieka. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepsze efekty daje częste podkładanie drewna, ale w małych ilościach i regulacja ciągu, by spalało się powoli. Palę cały dzień i wygaszam palenisko dopiero w nocy. Rankiem jest oczywiście bardzo zimno, ale po kilku dniach systematycznego palenia przez cały dzień (nie mieszkam tam na stałe) ciepło już tak nie ucieka. Zaletą palenia drewnem jest możliwość wykorzystania popiołu jako nawozu w ogrodzie. Odkwasza glebę i dostarcza potasu.
OdpowiedzUsuńpalę teraz znowu węglem i drewnem. Jest znośnie ale mrozów dużych nie ma na razie:)
UsuńŚwietnie napisane. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń