Codzienność

Codzienność

sobota, 24 lutego 2018

wolne ale nie całkiem

Dziś odpoczywam tak na niby, bo jednak pracuję czyli piszę. Nie wróżę jednak, ponieważ chcę od ruchu odpocząć. Dziś i jutro spędzę dni w ciszy domu, bez kontaktu z ludźmi poza bliskimi i tymi których lubię. Potrzebuje tego czasem. Praca z kartami to praca niełatwa. Ma się styczność z problemami ludzi, a to wibracje trudne. Czasem to ból, czasem cierpienie, czasem choroby, samotność i skomplikowane relacje. Niby wróżka powinna się od tych złych emocji dystansować, ale nie zawsze się to udaje. Czasem o problemie osób, którym radzę myślę jeszcze później, gdy już nie jestem dostępna na portalu. 

Od kilku dni w wolnym czasie pracuje nad ikoną w domu. Praca posuwa się do przodu. Wczoraj położyłam złocenie i sankir. Dziś będę malować szaty i położę kolejna warstwę sankiru. Jutro już chcę zacząć nakładać światła na twarz. Na razie z pracy jestem zadowolona i już planuję kolejne ikony. Chcę mieć w domu jeszcze 6 czyli po trzy w pokoju dziennym i w sypialni. Planuje kupić jeszcze inne kolory złoceń i dodatkowe pigmenty. Zrobię to jednak dopiero wtedy gdy kupię meble do kuchni. 



Ostatnio wreszcie kupiłam książkę o ikonie. Długo kupowałam, bo nie była dla mnie tania. To bardzo obszerne opracowanie, treściwe i pięknie wydane. Przejrzałam ją na warsztatach i wiem, że warto ją kupić.
Poza tym t nadeszła fala mrozów. W nocy jest -13 stopni. Nie marznę jednak mimo, że nie palę w centralnym. Wczoraj za to dwie godziny grzałam grzejnikiem w sypialni. Nabiło do 15 stopni, a to dość dla mnie. Dziś zrobię tak samo. tylko kwiatków mi żal, bo zmarzły w kuchni. Nie mam już dwóch dracenek i cytryny. Szkoda. Dracenki pięknie przez lato urosły, a cytryna kwitła. Może ją spróbuję uratować?

niebo i piekło

odszedłeś
wściekły niedostępny
rzuciłeś moim sercem o bruk
rozpadło się
jestem w piekle
cierpienie tarmosi myśli
cisza skowyczy i nakłada pęta
miotam się złorzeczę
a jeszcze tak niedawno
byłam w niebie
otulona jednością
spełniona
zaczarowana rozkoszą i ciepłem
piekło i niebo krzyk i westchnienie
splecione ze sobą
jak bóstwa miłości
tak mi blisko do nich i tak daleko

2 komentarze:

dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam