Codzienność

Codzienność

sobota, 23 września 2017

sobota

Dziś mam mniej pracy. W domu powinnam tylko kwiatki podlać. Mam też do zrobienie przetwory, a konkretnie dżem ze śliwek. Jutro zrobię kompoty z jabłek i koniec przetworów na ten tydzień. Co poza tym będę robić jeszcze nie wiem. Na pewno wróżyć o ile chętni będą. Może też napisze jakiś wiersz, bo ostatnio do tego wróciłam i piszę bardzo chętnie. Może, a raczej na pewno podziałam coś artystycznie. Od dawna chodzą za mną akwarele, a konkretnie kot i koń. Chodzi również kolejny portret pastelami suchymi. Jeśli chodzi o portrety to w tej dziedzinie sukcesów nie przewiduję. Lubię jednak portrety malować i raczej nie przestane tego robić. Nie muszę być genialna i malować na zamówienie przecież. Przyjemność tez jest ważna. Jeśli chodzi natomiast o słoneczniki to z obrazku jestem nawet zadowolona...





Poza tym chyba będę czytać, bo zgrałam sobie z Chomika dwie pozycje które mnie pewnie zainteresują choć to czytadła. To kolejne części powieści, która kiedyś zaczęłam czytać. No ale i czytadła są dla ludzi przecież.




Jutrzejszy dzień będzie podobny do dzisiejszego. Tez będę siedzieć sama i działać. Krzysiek wprawdzie będzie w domu ale ostatnio już prawie na stałe przeniósł się do sypialni i tam w dzień i wieczorem siedzi. Tak szczerze to ja go sama o to poprosiłam, bo gdy wróżę gada, a to nie wygląda dobrze. Kiedyś rozmawiałam z klientem, a on zaczął głośno kląć. Klient się dość szybko rozłączył. Myślałam, że więcej nie zadzwoni ale zadzwonił jednak po kilku dniach.

W poniedziałek przyjeżdża już do mnie Sebastian. Ja się bardzo cieszę i po cichu sobie planuję, że kolejny raz przyjedzie na święta. To jeszcze do dogadania ale bardzo bym chciała.



W nurcie rzeki





Zaglądam w toń


jak w kryształowa kulę wiedźmy


dotykam światła


migotliwych cieni i duszy

wspomnienia garną  się tłoczą

napływają falami

łapię je to tu to tam przytulam

otulają mnie częstują chętnie

wrażeniami uczuciami ciepłem



pamiętam ten dzień tato

gdy zostawiłeś swój ślad

w tej rzece

kamień jeszcze pulsuje tobą

słyszę głos nie z tego świata  czuje zapach

jak to jest

odszedłeś tak dawno

a ja wciąż gonię

twój cień




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam