Poza tym działam - piszę, wróżę i uczę się. Dziś ostatni dzień kursu przed przerwą. Przerwy będzie trzy dni, a później jeszcze 6 dni kursu. Musimy się spieszyć, bo moja instruktorka jedzie w grudniu odwiedzić córkę i z kursu nici. Wraca dopiero po 15 stycznia, a wtedy to ja już chcę być na kursie anielskim. Co prawda ja z aniołami mam kontakt, bo byłam inicjowana w Engel ki i sama mogę w ten system inicjować ale prowadzący to uczeń Doreen Virtue i szkoły Diany Cooper. Pewnie coś się jeszcze od niego ciekawego dowiem.
Mój własny świat... życie codzienne, twórczość, ciepłe, swojskie klimaty, nieco romantyzmu, szczypta magii i całkiem sporo pozytywnych emocji...
Codzienność

poniedziałek, 20 listopada 2017
poniedziałek
Kolejny dzień diety ichtiowegetariańskiej. Mięsa mi nie brakuje i za nim nie tęsknię. Plus na razie jest taki, że przeszły mi zaparcia i mam czyste sumienie. Wczoraj miałam quiche z kurek na małej tortownicy. Porcja była wystarczająca. Najadłam się po pachy. W przyszłym tygodniu chcę zrobić z papryki. Dziś zrobię kotlety z ciecierzycy i ziemniaków. Do tego będzie sos pomidorowo- paprykowy ze świeżymi ziołami. Na razie uczę się komponować jadłospisy tak by było jak najwięcej białka i jak najmniej węglowodanów. Z tradycyjne kuchni jednak nie zrezygnowałam. Jutro np. będą kluski śląskie z sosem pieczarkowym. Krzysiek też zje. To mnie cieszy, bo sporym problemem jest dla mnie gotowanie dwóch obiadów. On je mięso i domaga się schabowego i mielonych. Na stanie po kilka godzin przy kuchni nie mam czasu. Poza tym ma tylko kuchenkę 2 płytkową do gotowania i 4 płytkowej nie planuję kupować. Całe życie taką miałam. Niby mnie kusi 4 płytkowa ale obawiam się, że moja instalacja elektryczna by tego nie wytrzymała. Mam strasznie słabą i często mi korki wybija. Krzysiek chce założyć gaz ale ja się nie zgadzam, bo się gazu boję choć go miałam od dziecka.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Fajna ta twoja dieta :-) Lubię kurki bardzo :-)
OdpowiedzUsuńBardzo inspirujący artykuł. Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńSuper to zostało opisane. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawie napisane. Jestem pod wielkim wrażaniem.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawie napisane. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńJestem pod wrażeniem. Bardzo fajny wpis.
OdpowiedzUsuń