Codzienność

Codzienność

piątek, 23 maja 2014

Dieta, plaga myszy i zdjęcia z ogrodu...

Zaczęły się upały i już mam dość. Nie znoszę gorąca i prażącego słońca, a lato dopiero idzie. Czas się przygotować na pot i chmary komarów. Czas się uodpornić na zatęchłe powietrze w pokoju dziennym, bo przecież okna w dzień nie otworzę z powodu hałasu. Za to wieczorem i nocą odpoczywam przy otwartych oknach. Chłonę czar nocy, słucham nawołujących się psów i marzę o jesieni albo o siedlisku na uboczu z dala od sąsiadów i dróg. I trwam...

Od miesiąca jestem na diecie Dukana i schudłam prawie 6 kg co mnie bardzo cieszy. Mam do zrzucenia jeszcze 30 kg, a i wtedy, gdy już zrzucę całkiem szczupła nie będę. W zasadzie powinnam zrzucić 40, żeby wyglądać szczupło, bo nie mam mięśni, które  najwięcej ważą. Mięśni oczywiście nie mam szansy sobie wyrobić, gdyż ruchu unikam jak ognia i dużo czasu spędzam na kanapie. I trybu życia nie zmienię. Trochę czasu mi to odchudzanie zajmie. Tym bardziej, że będę zrzucać stopniowo po kilka kilogramów. W miedzy czasie jedząc wszystko w małych ilościach. Dieta Dukana mi bardzo odpowiada, ponieważ nie głoduję i waga szybko spada, a przestoje trwają po parę dni, a nie po parę miesięcy. 

Mam plagę myszy. Od kilku dni koty oszalały i łapią na potęgę. Życie straciło 6 myszy w 3 dni, a kilka żywych wyniosłam na dwór. Dziś w nocy jedna z myszy spadła mi na głowę. Dosłownie. Nie wiem co się dzieje i skąd ich tyle się wzięło i to o tej porze roku. Powinny przecież iść w pola. A tu nie. Jest ich więcej niż zimą. Trutki wysypać nie mogę z oczywistych względów, a ich żałosnych pisków, gdy są mordowane już znieść nie mogę. No i klops...

A na koniec trochę zdjęć z mojego ogrodu...











11 komentarzy:

  1. Śliczne zdjęcia z ogrodu. 6kg straty bardzo by mnie usatysfakcjonowało. W ogóle chciałbym ważyć tyle, co sprzed ciąży. Myszy są chyba w każdym domku. Sama nie wiem, może mają jakieś tajemne przejście. Upałów i ja nie lubię. Poce się i wszystko do mnie lgnie. Komary mnie kochają, a ja je nie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chcesz zrzucić parę kilo i jesteś zdrowa spróbuj Dukana. ..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne kwiatuszki :)
    Ja akurat jestem ciepłolubna i upały mi specjalnie nie przeszkadzają - ale bez przesady, rzecz jasna ;) Jak za długo i duszno, to też nie lubię.

    Powodzenia w diecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś już jest chłodniej i słońce co chwila chowa się za chmurami...

      Usuń
  4. Ja również jak Lidia jestem zwolenniczką ciepła. Pięknie wszystko u Cibie kwitnie. Życzę wytrwania w diecie. Pozdrawiam cieplutko i miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcia...
    A myszy to nie z powodu powodzi? Zalewania? Podmoknięcia łąk dookoła? Mój Urwis przynosi mysz z ogrodu 5 x 10 m, zawsze w czasie lub po deszczu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie ma podtopień. dom na górce stoi..

      Usuń
    2. Czyli po prostu plaga myszy... hmmmm.....

      Usuń
  6. Ja kocham ciepełko, lubię się opalać w ruchu. Wytrwałości życzę :))

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam