Codzienność

Codzienność

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Uodparnianie, pisanie i czytnik e-booków...

Od wczoraj kombinuję co by tu zrobić żeby nie chorować, albo przynajmniej chorować lżej. Kiedyś przeziębienie u mnie trwało 3 dni i po krzyku. Teraz się męczę po 10 dni. Jeśli chodzi o katar na który jestem podatna to tu jestem zależna od Krzyśka. On zachoruje i przekazuje mnie, a u mnie od razu i kaszel i ból gardła i dreszcze. Na razie kupiłam cerutin i echinaceę. Myślę o syropie z jodem i bańkach tych nowoczesnych, bo tradycyjnych na denaturat Krzysiek stawiać nie potrafi. No i zobaczymy. Jak to nie pomoże to trzeba będzie poprosić lekarza o środki uodparniające o ile badań nie każe zrobić. Jeśli każe to poproszę znajomego lekarza o wizytę prywatną, a on przepisze co zechcę bez badań. Coś muszę wymyślić, bo już mam dość, a sezon na choroby jeszcze potrwa do marca...
Powoli chyba choroba mi przechodzi, bo przychodzą mi myśli do głowy, żeby wreszcie zacząć pisać opowiadania. Może książki typu poradników z medycyny alternatywnej, a może powieść? Nie bardzo mi się jeszcze chce. Jeszcze coś mnie hamuje, jeszcze weny brak, ale zdaje się, że zaczynam wracać do żywych. Pomysły wprawdzie były i to chyba niezłe, ale zapału do pracy jeszcze nie mam. Hamuje mnie zwłaszcza trudność w poszukiwaniu wydawcy, a za swoje pieniądze lub ze współfinansowaniem wydawać nie chcę. Ostatnio znalazłam jednak kilka agencji literackich, więc może to by coś ułatwiło? Czuję, że powinnam zacząć coś robić, bo trwonienie czasu na gry komputerowe niezbyt mi odpowiada. Można i pograć, ale trochę...Z drugiej strony czy jestem w stanie na pisaniu książek zarobić? Czy to się opłaca? Pisać wprawdzie lubię, ale pisać i nic z tego nie mieć to chyba bez sensu?
W tym tygodniu jadę kupić czytnik. Model mam wybrany, ale muszę go zamówić do sklepu stacjonarnego, bo najpierw chcę obejrzeć zanim kupię. Strasznie się cieszę. E-booków zgrałam już z Chomika całą masę i teraz tylko czytać. Ciekawe czy tego typu czytanie mi przypasuje. W komputerze nie lubię. Książek tradycyjnych nie mogę jednak już absolutnie kupować z braku miejsca na nie. E-booki to przyszłość i czas się z tym pogodzić. Krzysiek zdania na ten temat nie ma, ale raczej przekonać się do czytnika nie da...Oporny jest jeśli chodzi o naukę nowych rzeczy, a technika chyba go gryzie....Ja uważam, że to swoiste lenistwo umysłowe to efekt starzenia się. On do tego tak nie podchodzi i nie przejmuje się.

9 komentarzy:

  1. Agata, rano rób sobie herbatkę z imbirem i cytryną. Można dodać do tego miód. Na serio zapomnisz o chorobach. Ja mam obniżoną odporność, ale po tej miksturze nic mi nie dolega od dłuższego czasu. A tak dziecko zachoruje i ja też się zarażałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę spróbować. Herbatkę robię ale rzadko

      Usuń
    2. Źle napisałam. Ta herbatka to woda z imbirem , cytryną, ewentualnie miodem.

      Usuń
  2. Ja z kolei lubię w czytać komputerze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie laptop za ciężki jest do czytania

      Usuń
  3. Najmocniej przepraszam za kilometrowy komentarz, ale temat ogrzewania, to mój temat numer jeden. Nie raz w życiu zmarzłam i uważam, że zimno może sobie być na dworzu, ale w domu musi być ciepło. Nie przerażaj się kosztami, niech jakiś fachowiec przyjedzie do domu, pomierzy, przeliczy. Może to nie będzie jakaś wielka kwota, może jakieś promocje, raty, może wspólnie z mamą. A odnośnie tej herbatki z imbirem, to jest prawda. Polecam. Pozdrawiam i z całego serca życzę zdrowia i centralnego ogrzewania. Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz mam ciepło, a piec od centralnego jeszcze nieprzeczyszczony. Z mamą nie moge bo osobno mieszka...

      Usuń
  4. Ja za Elą. Ciepłe mieszkanie to podstawa wszystkiego. Choroby będą Was omijać, a i zimne miesiące znosi się lepiej.Ja też pracuję ciężko na rachunki, ale żeby sprawnie funkcjonować, trzeba zapewnić sobie dobre warunki do życia.
    Aga zakasaj rękawy i postanów coś, w końcu jesteś panią swojego życia. Wszyscy trzymamy kciuki:)
    Ela Kos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko się chyba jeszcze odwlecze niestety. Mogłabym przenieść sypialnie ale nie mam gdzie postawić kuwet...

      Usuń

dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam