Codzienność

Codzienność

wtorek, 9 września 2014

Malowanie, szerszenie i odchudzanie.

Pogoda jest taka sobie, raczej jesienna. Deszcz pada od wczoraj z przerwami. Wczoraj nie obeszło się bez burzy. Pogrzmiało trochę, pobłyskało się i przeszło. Dziś jest cały czas pochmurno i ponuro. Jesień. 
Dziś od rana maluję. Na pierwszy ogień poszły rudbekie. Wyszły tak sobie, ale nienajgorzej. Nawet jestem zadowolona, choć uważam, że malowanie kwiatów akrylami to nie to co malowanie farbami akwarelowymi czy olejnymi. Ta technika nie oddaje tej lekkości i delikatności. No chyba, że nie natknęłam się jeszcze na obrazy artysty, który potrafi malować kwiaty akrylami. Coraz poważniej myślę o kursie malowania.



Dziś był u mnie sąsiad z rewelacją, że u mnie w ogrodzie lata masa szerszeni. Poszłam zobaczyć i faktycznie ich jest dużo. Okazało się, że u mnie na strychu od budynku gospodarczego jest gniazdo, bo wylatują otworami wentylacyjnymi. No i teraz problem, bo nie ma kto gniazda zniszczyć. Ani straż pożarna, ani straż miejska gniazd szerszeni już nie usuwa. Muszę to zrobić we własnym zakresie, a ja nie wiem jak, bo po pierwsze sie boję, a po drugie do gniazda nie ma dojścia. Trzeba będzie z akcją poczekać chyba do zimy, gdy będzie puste. Wtedy chociaż jeden problem odejdzie.

Wczoraj był dzień dla mnie szczególny, bo zrzuciłam 10 kg. Pierwsze. Najłatwiejsze do zrzucenia. Zostało mi jeszcze dwadzieścia parę, trzydzieści nadbagażu. Myślę, że zrzucenie reszty zajmie mi co najmniej 2 lata. Trochę czasu jeszcze. Potrzebuję cierpliwości. Całego morza cierpliwości, ale innego wyjścia nie mam, ponieważ zbyt jestem ociężała, żeby zrezygnować z  dalszego odchudzania. Ani posprzątać, ani iść na spacer, a zakupy to koszmar. Teraz i tak jest już lepiej. Wcześniej już wstanie z kanapy było dla mnie problemem...

15 komentarzy:

  1. Dlaczego straż pożarna nie usuwa gniazd szerszeni? A gdyby żmija Ci wpełza na ogród to kto by miał ją zabrać? Przecież jest pod ochroną....

    OdpowiedzUsuń
  2. Boję się szerszeni brrr...
    10 kg to bardzo dużo, gratulacje !
    Dalej powinno pójść łatwiej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się boję i Krzyśkowi usuwać nie pozwolę...

      Usuń
  3. Gratuluję sukcesu w odchudzaniu i trzymam kciuki za ciąg dalszy ! Na szerszenie używałam "gaśnicy" z firmy Bros, popytaj w sklepach ogrodniczych lub wielobranżowych, ja kupowałam w Castoramie (ok. 15 zł kosztowała). Jest bardzo skuteczna, ale do zniszczenia gniazda pewnie kilku byś potrzebowała. Co ważne ma zasięg kilku metrów, więc nie musisz bardzo blisko podchodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jak ja do Castoramy zdołam dotrzeć...

      Usuń
    2. Może gdzieś bliżej masz ogrodniczy sklep ? Często mają, obok preparatów na mszyce, ślimaki, osy itp. Pewnie da się też kupić przez internet, ale wtedy dojdą koszty dostawy.

      Usuń
  4. Gratuluję wyniku , trzymam kciuki za dalszy spadek wagi i wytrwałość. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Obraz ładny, współczuję szerszeni, gratuluję wyniku odchudzania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz przez te szerszenie i do ogrodu boję sie wyjść...

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Bardzo ładne, podobają mi się :) Malujesz z głowy czy musisz mieć jakiś wzorzec? ja nie namaluje ani nie narysuję nic-kompletne beztalencie jestem :(

      Usuń
    2. Co do odchudzania-jesteś na jakiejś diecie?

      Usuń

dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam