Codzienność

Codzienność

piątek, 29 czerwca 2018

piątek

Z robieniem kartek na razie przerwa, bo mi się skończył klej. Nie mogę kupić, bo muszę zamówić z nowego laptopa, który jest w naprawie. Zepsuło się gniazdo od ładowania, a laptop jeszcze roku nie ma. Straszny rupieć z niego. Ciągle coś nawala i okropnie się zawiesza. Ciekawe jak z nim jeszcze dwa lata co najmniej wytrzymam. Na razie działam na starym. On jest niezawodny poza klapą, która się wyłamała i klawiszami, które się ścierają. Jak zdobędę trochę pieniędzy to może go naprawię jak się da.

Zaczynam w tempie robić przetwory. Dziś chcę kupić kilogram fasolki i włożyć w słoiki. Muszę zrobić z 30 słoików, bo lubię zupę curry do której fasolkę dodaję. W najbliższym czasie trzeba będzie jechać na targ po ogórki. Ludzie ogórki już zbierają i wekują. U mnie na razie są ale za małe i dużo jest jeszcze kwiatów. W przyszłym roku chyba ogórków w balii posadzę więcej, bo to się sprawdza także ze względu na ślimaki.

Sporo planów miałam i co nieco wzięło w łeb, bo nie będzie mi miał kto pomóc. Nie mam już np. dostępu do piły. Chciałam robić obrazki decu na starych deskach i nie będzie mi miał kto pociąć. Nie chcę z planów zrezygnować i będę się starała kogoś poszukać. Powinno się udać. Na razie rozglądam się za starymi deskami. Z tego co widzę kupuje je się na metry i nie są specjalnie drogie. O cięciu dam chyba ogłoszenie na Oferię. Przy okazji może ktoś się zgodzi wyciąć chaszcze i drzewo z sadu. Myślałam by to zrobić we wrześniu ale można i wcześniej, bo ptaki już nie gniazdują.




 

2 komentarze:

dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam