Mój własny świat... życie codzienne, twórczość, ciepłe, swojskie klimaty, nieco romantyzmu, szczypta magii i całkiem sporo pozytywnych emocji...
Codzienność

piątek, 19 maja 2017
Zakupy, trochę o ogrodzie
Wczoraj kupiłam efemerydy i szczotkę cytrynu. Kamień jest dobry na depresję, obniżony nastrój. Pomaga też zdobyć pieniądze. Już planuję następne zakupy będzie to tarot anielski i karty archaniołów. Kuszą mnie też karty archaniołów z książką. Może sobie to sprawię, ale jeszcze nie wiem kiedy. Najpierw szafa i może ławka.
Ogród warzywny mam w tym roku ostatni raz. Nie bawi mnie to zupełnie. Ogród to pasja mojej mamy, a ja owszem lubię go podziwiać ale u kogoś. Zachwycają mnie piękne kwiaty, krzewy, dorodne warzywa ale praca przy tym mi strasznie ciąży. Kocham naturę i roślinność ale chcę ją podziwiać z leżaka. W przyszłym roku będą przed domem tylko kwiaty. Ogród będzie też tylko przed domem i to niewielki, bo większość ogródka płytami betonowymi wyłożę, żeby było porządnie i bez roboty.
Angielskiego przestałam się uczyć. To bez sensu. Wszystko zapominałam, z gramatyką miałam problem i kiepsko rozumiałam to co było mówione. Nie miałam też czasu na naukę. Mam inne bardziej przydatne pasje. Angielski nie był mi do niczego potrzebny tak na prawdę. Będę korzystać z tłumacza google tak jak dotychczas.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Nie dziwię się, że zniechęcasz się do ogrodu. Najpierw zimno, teraz susza. Trzeba być twardzielem, żeby zasuwać w ogrodzie :)i jeszcze się z tego cieszyć.
OdpowiedzUsuńMasz tyle innych fajnych zajęć a najważniejsze, że nic i nikt Cię do niczego nie zmusza. Rób co lubisz:)
No właśnie też tak myślę...:)
UsuńPłyty betonowe w ogródku?! Litości, tylko nie to, lepiej wysiej trawkę - pod ten leżak:)
OdpowiedzUsuńo w życiu tylko nie trawnik. Kto by o niego dbał? Podlewanie, nawożenie, koszenie, chwasty. Toż to horror...
Usuń