Codzienność

Codzienność

środa, 31 maja 2017

Środa...

Wstałam przed ósmą i zabrałam się za pracę. Muszę się sprężać jeśli wszystko chcę przesłać dziś do wydawnictwa, bo po trzynastej mam zamiar jechać do miasta. Chcę ale nie wiem czy pojadę. Powinnam kupić jeszcze trochę kwiatków przed dom. Może dalię jednoroczną i może śmierdziuszki. Powinnam również kupić jakieś szklane przedmioty do zdobienia. Muszę się zmobilizować i zabrać się za rękodzieło na bazarki zwierzęce na Facebooku...

W ogrodzie niedawno byłam. To i owo rośnie. Ładny jest bób, cebula i zioła. Nieźle idzie kalarepa. Fasola jeszcze nie kiełkuje nawet, sałatę coś zjadło, a koper nie wzeszedł. Już z koprem dam sobie spokój. Nie chce rosnąć niech nie rośnie. Próbowałam i na grządce i w donicy. Tak to jest gdy ktoś do pracy serca nie ma... Więcej go nie wysieję...
Na podwórku trawa po uda. Pięknie rośnie podagrycznik, pokrzywa i glistnik. Trzeba by to wszystko wykosić, bo ziół w tym roku zbierać nie zamierzam. Kosić nie ma czym i nie ma kto. O kosiarce nie myślę, bo Krzysiek kosić nie będzie i ja też nie. Zapłacić nie ma komu, a firmy są drogie i mama na firmę się nie zgadza. No i pat... Jutro może Krzysiek spróbuje kosą tradycyjną skosić. Ciekawe co z tego będzie... O koszeniu w sadzie i w ogrodzie nie myślę, a trzeba by było, bo perz wszystko zadusi...

W najbliższym czasie mam zamiar wreszcie zrobić tacie płytę na cmentarzu. Jakie koszty jeszcze nie wiem. Ma być z lastryka. Dwa lata temu miała kosztować około 800 zł. Tablicę już mam i nie zamierzam zmieniać. Później pomyślę o wybetonowaniu wokół wszystkich grobów. Mam 3 podwójne  3 pojedyncze. Wybetonowane być musi, bo nie ma kto trawy usuwać a ta rośnie jak szalona.

W poniedziałek oczywiście na warsztatach byłam i przywiozłam obrazy. Teraz chcę kilka dać do oprawy, żeby się nie zniszczyły. Podobają mi się. Problem w tym, że to będą spore koszty, bo obrazy duże i  muszę na to zebrać. Muszę do punktu gdzie oprawiają dojechać taksówką. Nie bardzo mam gdzie te obrazy powiesić. Miejsca brak, a moja nauka dopiero się tak naprawdę zaczęła...



1 komentarz:

  1. Kup sobie automatyczną kosiarkę i problem się rozwiąże.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam