Codzienność

Codzienność

niedziela, 11 stycznia 2015

To i owo o ogrodzie, głodne ptaki, sos z dyni, praca i obrazki...


Prawie połowa stycznia, a śniegu ani widu. Jest stosunkowo ciepło. Powinnam więc zrobić to i owo w ogrodzie w tym między innymi pobielić drzewa. Muszę też przyciąć agrest i winorośl. Winorośl chcę przyciąć solidnie tak, że zostawię tylko dwa pędy. Porządne cięcie jest konieczne, bo krzew jest stary i wyrośnięty. Kiepsko ostatnio owocował. Rośliny odpoczywają, a ja powoli planuję rozmieszczenie warzyw i nasadzenia w sadzie. Jeszcze trochę i trzeba będzie sprawdzić nasiona, a i nowe pojawią sie w sklepach.
Nadal karmimy ptaki. Wiem, że zdania na ten temat są podzielone, ale my karmimy. Nie mogę patrzeć na zgłodniałe ptaki siedzące na podwórku i czekające na zmiłowanie. Karmnika nie mamy i ziarno wysypujemy bezpośrednio na ziemię. Jeśli jest śnieg to się po prostu odśnieża. Ptaki wiedzą o stołówce i regularnie przylatują olbrzymimi stadami. Nieraz jest po 20 wróbelków na raz. Zastanawiam się czy nie zrobić karmnika np. takiego.




https://www.youtube.com/watch?v=F2X_795yyA4

Ostatnio miałam mniej pracy typu pisania. Od kilku dni znowu się czaję na zlecenia z tym, że tym razem próbuję zdobyć te lepiej płatne. O takie niestety łatwo nie jest. Ostatnio było jedno szczególnie dla mnie interesujące czyli pisanie tekstów o ogrodnictwie. Było ponad 25 osób chętnych. Czy mi się uda? Zobaczymy. Chyba będę musiała jednak zapisać się szybko na kurs webwritingu. Może wtedy będzie łatwiej. Pieniędzy mi sporo potrzeba, bo chcę kupić sobie dietę, ale na razie sza...

Dziś na obiad miałam sos z dyni i pieczarek. Bardzo go lubię. Zjadłam z ziemniakami.

kawałek dyni
cebula
kilka pieczarek
olej
pieprz
sól
tymianek
łyżka mąki
śmietana

Dynię, piczarki i cebulę rozdrobnić i poddusić na oleju, zalać wodą, dodać przyprawy i ugotować. Zaprawić mąką i śmietaną.

Ostatnio sporo działam na niwie artystycznej. Powstaje obrazek za obrazkiem. Robię pewnie błędy i niektóre nawet widzę, a niektóre pewnie nie. Będę je robić nadal jeśli ktoś mi ich nie wskaże. Chyba zdecyduję się oprócz kursu na kilka prywatnych lekcji. Znalazłam osoby udzielające korepetycji z malarstwa i pewnie się zdecyduję. Tylko zarobić na to muszę...Jakiś czas temu wysłałam obraz na wystawę malarstwa amatorów. Wystawa trwa i bardzo sie cieszę, że mój obraz sie na niej znalazł. Szkoda, że nie mogłam na niej być, bo bym zobaczyła jak malują inni...



12 komentarzy:

  1. Ja też cały czas wysypuję ziarno, słoninka także wisi. Trochę z pobudek egoistycznych, bo lubię podczas pracyoderwać wzrok od komputera, spojrzeć w okno i popatrzeć jak szaleją w karmniku.A przecież i tak nie ma wiele jedzenia dla ptasiej drobnicy. Głogi, kaliny, czarny bez - wszystko już objedzone. orzechów w tym roku nie było, jabłek też nie, a owadów przecież tyle co nic. Więc karmić, karmić! Obrazki śliczne - takie jesienne w nastroju, a z pisaniem na zlecenia z netu łatwo nie jest, niestety...
    Pozdrawiam serdecznie
    Asia z Siedliska pod Lipami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoninka u nas też jest. Przychodzą sikorki i sójki... :)

      Usuń
  2. Ja też karmię. Do mnie przylatują wróbelki, cała banda bałaganiarzy, ale co tam - sprzątnie się.
    Gratuluję wystawionego obrazka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i właśnie. Ja lubię wróbelki...

      Usuń
  3. Nie wydawaj pieniędzy na diety. Starsza pani szczerze radzi.
    Lepiej kup sobie poradnik o malowaniu ,są takie i na pewno skorzystasz .A ruch, jedzenie "chude", na pewno są zdrowsze niż diety, po których często najpierw chudniesz, a potem 2x szybciej przybierasz na wadze. Pozdrawiam ,chętnie tu zaglądam - Zocha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ym problem, że ja ruchu nie znoszę. Na mnie podziałał Dukan schudłam prawie 12 kg. Teraz chcę chudnąć dalej i szukam innej diey bo dukan się buntuje... :)

      Usuń
  4. Czytałam kiedyś o dokarmianiu ptaków . Jeżeli zdecydujemy sie na dokarmianie to należy to robić przez cały rok , bo ptaki przywiązują się bardzo do tego miejsca. My dokarmiamy przez cały rok , latem też wysypujemy okruszki , stawiamy też wodę w płaskim naczyniu - chętnie piją , a latem zażywaja w tej wodzie kąpieli. Ciekawy przepis na sos , piękne obrazki. Powodzenia na niwie artystycznej i żywieniowej. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie są karmione cały rok, bo mamy gołębie i dla nich sypane jest ziarno i wystawiana woda...

      Usuń
  5. Karmiłam co roku ptaki, ale w tym roku jest łagodna zima i dlatego mimo, że też lubię na nie patrzeć, to zrezygnowałam. W tej decyzji pomogła mi Pani Ewa z fundacji Albatros, zajmującej się dzikimi ptakami. Jesienią w naszej Galerii organizowana była aukcja dzieł sztuki na rzecz ptaków właśnie, budowaliśmy też karmnik dla ptaków i oficjalnie wkopywaliśmy go w przygaleryjnym ogródku. Pani Ewa przestrzegła nas, żeby karmić ptaki tylko pod warunkiem, że będzie naprawdę mroźna zima. Z bólem serca więc na razie nie karmie. Co do Twoich obrazków, to poszukaj może znajdziesz jakieś zajęcia grupowe z instruktorem. Nie kosztują one dużo, a czasem tak jak i u nas są dofinansowywane, więc uczestnicy płacą 5 zł za dwie godziny kursu, a mają już w tym materiały. Przez internet ciężko jest dużo podpowiedzieć, ale gdybyś kiedyś miała taką potrzebę to mogę spróbować pomóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo w kwestii malowania...Pomyślę nad lekcjami. Są w ośrodku kultury, ale tylko malarstwo sztalugowe/akryle i oleje/, a mnie kuszą też pastele i akwarele. Waham się, bo mam problem z dojazdem i to taszczenie wszystkiego mnie trochę przeraża. W tej chwili mam problem z cieniowaniem i rozjaśnianiem dalszego planu zwłaszcza w paselach suchych i olejnych. Nie mogę dobrać odcieni i wszystkie plany się zlewają.

      Usuń
  6. co do diety to mogę pani polecić tylko dietę optymalną doktora jana kwaśniewskiego, na niej nie musisz się za bardzo ruszać a dzięki białku ale i tłuszczom spożywanym waga spada, a Ty jesteś najedzona i nie masz chęci na puste i szkodliwe niestety węglowodany. Sama zaczęłam od tygodnia, widząc spektakularne wręcz efekty u znajomych,łącznie z wyleczeniem ciężkich chorób nieuleczalnych podobno::))). Obrazy piękne, pełne koloru i wyrazu, pozdrawiam iwona:)



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam tą dietę i słyszałam o jej skueczności, ale ja muszę łuszcze ograniczyć , bo miałam podwyższony cholesterol no i łustych dań nie lubię...

      Usuń

dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam