Codzienność

Codzienność

sobota, 19 września 2015

Zabawa we fryzjerkę, zakupy, medytacja i malowanie...

Ostatnio tak się zdenerwowałam na włosy, że złapałam za nożyczki i skróciłam je o dobre 15 cm. Co za ulga. Krzysiek wprawdzie twierdzi, że krzywo, ale trudno. Nie o urodę tu przecież chodzi tylko o wygodę. Wyrównać mi nie chce, bo się boi, że będzie jeszcze gorzej. Teraz jak wreszcie fryzjera zaliczę to mi je wyrówna i po krzyku. Swoją drogą czemu tak długo z tym zwlekałam pojęcia nie mam. Często sama sobie włosy skracam, gdy mi z fryzjerem nie po drodze, a teraz jakieś zaćmienie umysłu przyszło. Męczyłam się i nic nie podziałałam. Teraz mam krótkie, bo tylko takie lubię. Nie trzeba kombinować z fryzurą. Tylko umyć i po kłopocie.
Cały czas maluję. Coraz lepiej poznaje farby olejne i już się ich nie obawiam. Teraz żałuję, że tak długo z nimi czekałam. Żal mi tylko, że nie mam możliwości malować z natury. To doskonała nauka. Wychodzą wszelkie niuanse odcieni, kształtów i cieni, a tak klops moje obrazy są o to uboższe. Myślę jednak, że z czasem będzie lepiej. Ponoć praktyka czyni mistrza. Cała zima przed mną na naukę. Będę malować olejami na papierze w pokoju dziennym. Co prawda terpentyna cuchnie, ale trudno. Ponoć robię postępy. Tak twierdzą znajomi z forum malarskiego.


Wczoraj zabrałam się za medytację z kursu tarota. Medytacja jest długa (opis 2 strony A4),  dość skomplikowana ale nie trudna. Mam wprawę w medytacjach, ale nieskomplikowanych i prostych. Tylko takie do tej pory sobie ceniłam i takie na mnie działają. Ta też jest bardzo fajna. Miałam ochotę trwać w medytacji i trwać. Żal mi było gdy się skończyła...Dziś powtórzę...
Wczoraj dotarły do mnie wszystkie zakupy. Mam już i pędzle i tusz i farby. Przyszły też perfumy. Tym razem to moje ulubione Far away z Avonu. Lubię je od lat i kupuje na zmianę z Opium. Lubię perfumy gatunku ciężkich z wanilią i egzotyczna nutą. Nie lubię cytrusowych i morskich.

4 komentarze:

  1. Oj, dobraliście się z tym swoim Krzyśkiem, jak w korcu maku:)). Pięknie tak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie dość dobrze do siebie pasujemy....

      Usuń
  2. fakt... zimową porą więcej czasu ma z nas każdy i można sobie dużo zaległości nadrobić w różnych dziedzinach

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam